
Bartosz Sztybor, fot. Benek Szneider
Scenarzysta komiksowy i filmowy, współtwórca postaci Kapitana Minety i Drapaka.
Urodził się w Warszawie. Wielokrotnie podawał różne daty swoich narodzin (między 1980 a 1986), bo początkowo zawyżał swój wiek, żeby potencjalni zleceniodawcy traktowali go poważnie. Dziś, jak sam przyznaje, jego wygląd przegonił faktyczny wiek i nie ma sensu podawać żadnych dat. Skończył warszawskie liceum imienia Hugo Kołłątaja o profilu filmowym. Potem studiował afrykanistykę, anglistykę i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Dostał się też na scenariopisarstwo w kilku szkołach filmowych, ale nie pojawił się na żadnych zajęciach.
Jako dziecko uwielbiał oparty na greckiej mitologii komiks „Legendy wyspy Labirytu” (scenariusz Stefan Weinfeld, rysunki Jerzy Wróblewski), zaczytywał się też w „Kajko i Kokoszu” Janusza Christy. Potem przyszedł czas na Thorgale i Batmana oraz X-Men. „Wtedy też nielegalnie przeczytałem „Zabójczy żart” Allana Moore’a i Briana Bollanda. Mama schowała ten komiks przede mną. Do dziś śni mi się po nocach jedna scena, w której Joker zabija córkę Gordona. To przecież kwintesencja czystego zła: on po prostu wchodzi do pokoju i strzela” – wspomina Sztybor.
Początkowo chciał tworzyć filmy, ale szybko okazało się, że od scenariusza do zrealizowanego projektu droga bywa czasem zbyt długa. Wtedy sięgnął po komiks. Początkowo działał głównie w środowisku zinowym, tworząc krótkie formy. Jako scenarzysta komiksowy debiutował w konkursie na pasek komiksowy serwisu WRAK.pl w 2006 roku. Komiksy do jego scenariuszy drukowane były praktycznie we wszystkich tytułach, jakie wychodziły w XXI wieku, w tym w „Kartonie”, „Jeju”, „Maszinie”, „Kolektywie” i „Bicepsie".
„Na początku próbowałem pisać opowiadania, ale wydawcy mówili mi, że mam super pomysły i piszę bardzo fajne dialogi, więc powinien spróbować w filmie, bo jako proza te próby nie bronią się. Myślę wyłącznie obrazami, choć totalnie nie umiem rysować. Jako dziecko miałem robione specjalne testy, czy mogę iść wcześniej do szkoły bez zerówki i przeszedłem je pozytywnie, ale oblałem plastykę i przez nią poszedłem ze swoim rocznikiem. Jestem trochę bohaterem tragedii antycznej, bo nie umiem narysować, ale myślę obrazem. O tyle wolę komiks niż film, o ile łatwiej przekazać swoją wizję rysownikami. Przy filmie twój pomysł przechodzi przez kilka filtrów. W komiksie scenarzysta jest też reżyserem, bo rozpisuje historie na kadry. W filmie rola scenarzysty ograniczona jest często tylko do autora dialogów” – wyjaśnia Sztybor.
O scenarzyście zrobiło się głośniej w 2008 roku za sprawą minialbumu „Szanowny” (rys. Wojciech Stefaniec), który jest oniryczną opowieścią o niemożności ucieczki przed oprawcą. Sztybor ma na swoim koncie także dwa nieme albumy: „It's Not About That” (sci-fi o robocie, który zbliża się do emerytury) i „Tained” (antologia krótszych form o miłości) – oba narysował Piotr Nowacki. Przełom w karierze przyniósł rok 2015. Wtedy ukazał się namalowany przez Stefańca album „Wróć do mnie, jeszcze raz” (oniryczno-psychodeliczna opowieść autobiograficzna o uzależnieniu i miłości), która została uznana przez Polskie Stowarzyszenie Komiksowe najlepszym komiksem roku, a Sztybor najlepszym scenarzystą. Na podstawie stworzonego wcześniej komiksu „Łańcuchy pokarmowe terenów zalesionych” (rys. Karol Barski) powstał film krótkometrażowy pod tym samym tytułem, który był pokazywany na 40 zagranicznych festiwalach, zdobył kilkanaście nagród, w tym za najlepszy scenariusz adaptowany na Międzynarodowym Festiwal Filmów Niezależnych "Festicini" w Sao Paulo (2015) i dla najlepszego scenarzysty na „B-Retina” w Barcelonie.

Strona komiksu, fot. materiały prasowe
Sztybor jest współzałożycielem niezależnego wydawnictwa „Pokembry”, gdzie ostatnio publikuje głównie pod różnymi pseudonimami. Jest również współtwórcą cyklu o Kapitanie Minecie (parodia superbohaterskiego komiksu dla dorosłych). „Kapitan Mineta: Omipuss” zostało uznane najlepszym komiksem na Złotych Kurczakach 2015, czyli niezależnym festiwalu komiksów bez ISBN.
Sztybor stworzył także wraz z rysownikiem Tomaszem Kaczkowskim serię komiksów dla dzieci „Niezła draka, drapak” (pierwszy z nich był nagrodzony w konkursie im. Janusza Christy) – do tej pory ukazały się dwa tomy „Puść to jeszcze raz” i „Cypel strachu”. Wraz z Piotrem Nowackim stworzył także książkę graficzną dla dzieci zatytułowaną „Niebieska kapturka”.
Okazjonalnie tłumaczy zagraniczne komiksy, w tym biografię Michaela Jordana czy komiks o powstaniu kanadyjskiego Metysa Luisa Riela.
Krótkie komiksy do scenariuszy Sztybora były wielokrotnie nagradzane na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi, a w 2016 wraz Henrykiem Glazą za "Coś pękło" dostał Grand Prix. Dwukrotnie brał udział w projekcie „City Stories”, międzynarodowych warsztatach komiksu przy łódzkim festiwalu, którego efektem jest dwujęzyczna publikacja.
Sztybor pracował również dla branży reklamowej, między innymi wraz z Przemkiem Truścińskim przygotował cykl spotów animowanych z Syrenką i Szopenem, które promowały Warszawę.
Autor: Łukasz Chmielewski, grudzień 2016