W latach 1897-1901 studiował architekturę na Politechnice w Wiedniu. W 1902 wyjechał do Paryża, gdzie przez sześć następnych lat studiował rzeźbę w École des Beaux-Arts. W 1904 wystawił jedno ze swych dzieł na Paryskim Salonie. W tym samym roku odbył długą podróż po Europie, odwiedził m.in.: Mediolan, Wenecję, Wiedeń, Londyn i Brukselę. W Paryżu poznał Ignacego Paderewskiego, który roztoczył nad nękanym gruźlicą artystą opiekę. Nie tylko w 1908 zaprosił go na kurację do swej rezydencji w Szwajcarii, ale też zlecił projekt i wykonanie pomnika dla uczczenia pięćsetlecia Bitwy pod Grunwaldem, przeznaczonego dla Krakowa. W związku z realizacją tego zlecenia artysta w latach 1909-10 ponownie mieszkał i pracował w Paryżu, w 1910 zaś odwiedził Kraków z okazji odsłonięcia monumentu. Następnie bawił w sanatorium w Zakopanem, później zaś m.in. był w Hiszpanii. W 1914 osiadł w Wilnie.
Zachowana spuścizna po Wiwulskim nie jest obfita: ok. 70 jego rzeźb (powstałych głównie w okresie paryskim) znajduje się w Litewskim Muzeum Sztuki w Wilnie, zaś szereg listów, rysunków i fotografii przechowuje biblioteka Seminarium Duchownego we Włocławku.
Twórczość artysty była dwutorowa - obejmowała dzieła rzeźbiarskie i architektoniczne. Rzeźby modelował w glinie i gipsie. Tylko nieliczne z nich odlano w brązie. Wykonywał popiersia portretowe, np. Ignacego Korwin-Milewskiego (1912, brąz, Muzeum Narodowe w Warszawie), które, przy zasadniczo realistycznym ujęciu, zdradzają wyraźną tendencję do uchwycenia stanu psychicznego modela. Nadto modelował kompozycje o tematyce alegorycznej, np. Liberté, Égalité (1904, zaginiona?) i religijnej. Wśród zachowanych rzeźb dominują szkice (głównie studia aktów męskich) do kompozycji pomnikowych, w większości niezrealizowanych, np. Pomnik Kiejstuta (1904), czy Pomnik Tadeusza Kościuszki (1906). Kompozycje te cechuje rozbudowana fabuła (rozpisana na wiele figur) i bogata struktura - charakterystyczne jeszcze dla XIX w.
Plac Matejki, Kraków, Pomnik Grunwaldzki, ufundowany przez Ignacego Paderewskiego, autor: Antoni Wiwulski, fot. Grzegorz Kozakiewicz / Forum
Podobne cechy nosił też jedyny ze zrealizowanych figuralnych monumentów: Pomnik Grunwaldzki w Krakowie (1908-10, brąz i granit, zniszczony w 1939, zrekonstruowany w 1976), zdradzający jednak w swej architektonicznej koncepcji wpływ francuskiego modernizmu. Dorównuje mu siłą artystycznego wyrazu Pomnik Trzech Krzyży (1916, żelazobeton, zniszczony w 1951, zrekonstruowany w 1989) na Łysej Górze w Wilnie, będący w istocie dziełem na pograniczu rzeźby i architektury.
Doświadczenia rzeźbiarskie Wiwulski przeniósł na swe projekty architektoniczne. Dotyczy to zarówno dzieł w mniejszej skali - kaplic: w Szydłowie (Šiluva) na Żmudzi (projektowana 1903-06, wzniesiona 1912-24) i dla Morskiego Oka w Tatrach (projekty 1907-11, niezrealizowana), jak i planowanych z rozmachem kościołów dla zakonu jezuitów w Krakowie (projekt 1905, niezrealizowany) i Wilnie (projekty od 1906, realizowany z długimi przerwami od 1913, ostatecznie nieukończony i w większej partii rozebrany w 1964) - obydwa p.w. Serca Jezusowego. Zmodernizowane formy stylów historycznych (gotyku i romanizmu) w połączeniu z ulubionymi przez Wiwulskiego motywami (krzyż) w przypadku kaplic tworzyły bryły zwarte i masywne, w przypadku kościołów zaś bogato rozczłonkowane. Novum w tych ostatnich była konstrukcja zaplanowana w żelbecie. Wręcz wizjonerski charakter miała ostateczna wersja realizacyjna kościoła wileńskiego - okazałej trójnawowej bazyliki z transeptem. Wyewoluowała ona od świątyni z dwuwieżową fasadą i neorenesansową kopułą na skrzyżowaniu naw do budowli pozbawionej form historyzujących, z jedną wysmukłą wieżą (wys. 108 m) nad prezbiterium i olbrzymią postacią Chrystusa (wys. 68 m) pełniącą funkcję wspomnianej kopuły.
Wiwulski, choć wychowany na kanonach akademickich, należał do artystów poszukujących, odchodzących od form eklektycznych ku zmodernizowanym i nacechowanych ekspresją - zarówno w rzeźbie, którą cechuje architektoniczny rozmach, jak i w budowlach, naznaczonych typowo rzeźbiarskim myśleniem o bryle i poszukiwaniem siły wyrazu. Zwłaszcza twórczość architektoniczna stawia Wiwulskiego w rzędzie najbardziej oryginalnych artystów w Polsce na początku XX w., gdzie też był pionierem w stosowaniu żelbetu.
Autor: Paweł Freus, październik 2008.