Content anchor

Simona Kossak, "Opowieści"


Simona Kossak, "Opowieści"

"Opowieści" Simony Kossak są, rzecz jasna, o zwierzętach. Urzekają stylem i jasnością wywodu. Znana pani biolog, profesor nauk leśnych, obcowała z przyrodą na co dzień. Badania prowadziła w Puszczy Białowieskiej, gdzie mieszkała od lat siedemdziesiątych, w starej leśniczówce Dziedzinka. Zmarła 15 marca 2007 roku.

Poza pracą naukową Simona Kossak zajmowała się także popularyzacją zagadnień przyrody, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony jej zasobów. W rozgłośni Radia Białystok nagrała cykl audycji, które wciąż są chętnie słuchane – można je odnaleźć w Internecie. Dostępne są tam także filmy (niektóre nakręciła sama) z jej inspirującymi gawędami o przyrodzie.

Zdradza w nich sekrety zwyczajów zwierzęcych, co czytelnikowi pozwala przeniknąć naturę poszczególnych gatunków. Dzięki temu znacznie lepiej możemy zrozumieć ich oczekiwania, zachowania bądź reakcje. W swoich pogadankach, filmach czy książkach Simona Kossak udziela nam porad, które w przypadku spotkań człowieka z prawowitymi mieszkańcami naszych lasów stają się wprost bezcenne.

Wydane drukiem "Opowieści" to plon jej wszechstronnej wiedzy, podany w zwartej, przystępnej formie. Książka ma przejrzysty układ tekstów, podzielony tematycznie na kilka części, poświęconych mowie zwierząt, ich miłości, wychowaniu potomstwa, sposobom zaspakajania głodu (co oznacza przede wszystkim polowania) oraz relacjom z ludźmi. Autorka skupia się głównie na zwierzętach występujących na terenie naszego kraju, choć odwołuje się także do wiedzy o usposobieniu i poczynaniach gatunków niespotykanych u nas w stanie wolnym, jak na przykład szympansy czy goryle.

"Europejczycy podają sobie ręce na powitanie, co prawdopodobnie kiedyś mogłoby znaczyć: 'Podaję ci prawą dłoń, żebyś zobaczył, że nie ma w niej noża'. Jednak trudno tym uzasadnić, że małpy podają sobie ręce. Tymczasem gestem powitalnym człekokształtnych również jest uścisk dłoni."

Jak przystało na prawdziwego człowieka nauki, Simona Kossak zwięźle zreferowała najistotniejsze efekty prac swoich poprzedników, którzy w badaniach nad naturą zwierząt dokonali przełomowych odkryć. Podała również inspirujące przykłady z własnej praktyki. Do najwspanialszych z nich należy opis zdumiewającej reakcji stadka saren, którymi się opiekowała.

Uczona rozumiała już ich język i wymieniane komunikaty. W skrytości ducha marząyła o odebraniu takiego właśnie sygnału, skierowanego wprost do niej. Aż tu nagle…

"Zostawiłam spłoszone zwierzęta wśród drzew i weszłam w krzaki, żeby sprawdzić, co je wystraszyło. […] gdy byłam mniej więcej w połowie drogi, stanęłam jak wryta, bo usłyszałam za sobą chóralne szczekanie pełne grozy. Odwróciłam się i zobaczyłam pięć moich sarenek. Miały sztywno wyprostowane nóżki, wciąż patrzyły na mnie i wołały tym swoim rozpaczliwym głosem: 'Nie idź tam. Tam jest śmierć'. Przyznam szczerze, że osłupiałam. Jednak poszłam dalej. Okazało się, że w młodniku były świeże, ciepluteńkie ślady rysia. Weszłam głębiej w ten gąszcz i znalazłam kał rysia – rzeczywiście jeszcze ciepły. Co ta sytuacja znaczyła dla moich saren? Zauważyły, że do zagrody wdarł się drapieżnik. Uciekły spłoszone. Po chwili zobaczyły matkę (bo ja – ludzki opiekun – byłam wtedy ich matką), która szła nieświadomie na pewną śmierć. Musiały ją ostrzec."

W ten sposób sarny przyjęły autorkę do swego grona. Każda z kilkudziesięciu historii zdradzających zwyczaje ssaków, ptaków czy owadów wciąga, zaciekawia, intryguje. Prawdziwy skurcz serca wywołuje jednak opowieść o pewnym jeleniu, któremu podczas godów nie udało się pozyskać żadnej partnerki.

"Usłyszeliśmy taki dziwny ryk byka – normalny, pełny, mocny, ale jakiś taki tęskny, smutny proszący. […] On był po prostu brzydki i brzydko śpiewał. Dlatego żadna łania nie chciała z takim kawalerem mieć dzieci. […] Spotkanie z biednym, brzydkim i samotnym bykiem więcej mnie nauczyło o jeleniach, puszczy i uczuciach zwierząt niż pięć uczonych książek, które przeczytałam."

Zapewne dlatego, że podobne przypadki ignorowania przeciętniaków (bo jednak nie do końca nieudaczników) są nader częste w świecie ludzi. Opisy dzikiej przyrody w "Opowieściach" Simony Kossak mają ponadto nadrzędną cechę – pomagają czytelnikowi lepiej zrozumieć samego siebie. Pomagają w rozpoznaniu właściwego miejsce zajmowanego w społecznej czy towarzyskiej hierarchii.

Lektura tej książki to prawdziwy dar od losu i przekaz pozytywnej energii. Klucz do zrozumienia natury każdej istoty żywej. Głównie jednak, przez porównanie, pewnego zwierzęcia, z najbardziej krnąbrnego i nieobliczalnego gatunku, o łacińskiej nazwie homo sapiens.

Simona Kossak
"Opowieści"
wydawnictwo: Fundacja Sąsiedzi, Białystok 2016
wymiary: 215 x 150 mm
oprawa: twarda, lakierowana
liczba stron: 192
ISBN: 978-83-64505-28-7

Autor: Janusz R. Kowalczyk, marzec 2017

Janusz R. Kowalczyk

Tagi: simona kossakpuszcza białowieskawydawnictwo Fundacja Sąsiedzi

Facebook Twitter Reddit Share

Podobał Ci się nasz artykuł? English newsletter here

Zapisz się na newsletter

  • 0 subscribers
  • Zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002r. nr 101, poz.926)wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Instytut Adama Mickiewicza (IAM) z siedzibą w Warszawie (00-560), przy ul. Mokotowskiej 25. Podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikom przysługuje prawo dostępu do swoich danych i ich poprawiania.

  • Email Marketingby GetResponse

Zobacz także: