Madonna z Krużlowej


Madonna z Krużlowej, ok. 1400-1410, wł. Muzeum Narodowe w Krakowie, Pałac Erazma Ciołka, fot. Wacław Klag / Dziennik Polski / Reportre / East News

Najlepiej chyba rozpoznawalną rzeźbą średniowieczną w Polsce jest tzw. Madonna z Krużlowej. Sławę zawdzięcza niewątpliwie swej urodzie, ale także z innych względów zajmuje eksponowane miejsce w dziejach sztuki średniowiecza dawnego Królestwa Polskiego.

Ta wycięta w drewnie lipowym figura ukazuje pełnopostaciowe przedstawienie Marii z Dzieciątkiem. Uwagę odbiorcy przyciąga przede wszystkim piękno dziewczęcej twarzy Marii - o pełnym owalu i policzkach, wysokim czole wydatnie wysklepionym nad łukami cienkich brwi i migdałowego wykroju oczyma, wąskim prostym nosie prowadzącym ku drobnym ustom. Ta wdzięczna głowa wieńczy wyjątkowo smukłe ciało, ukazane w silnym kontrapoście, nadającym mu pełen elegancji układ zbliżony do litery "s". Stabilności wiotkiej postaci przydają obfite fałdowania szat, zwłaszcza skrywającego niemal całe ciało Marii płaszcza, który, przełożony przez jej ramiona, opada z boków kaskadami i ściele się na cokole figury.

Bogactwo draperii ubioru matki kontrastuje z nagością trzymanego przez nią na lewym ramieniu synka. Mały Chrystus, wsparty pewnie przez Marię, siedzi, lewą rączkę opierając na swej nóżce, prawą zaś przytrzymując okrągły owoc - zapewne jabłko. Oblicze przyszłego Zbawiciela podobne jest do matczynego - rozpromienione tym samym uśmiechem drobnych ust. Z całości przedstawienia tchnie nastrój intymnego liryzmu. Równocześnie rzeźba ma w swym wyrazie, niewątpliwie zamierzony, efekt dekoracyjności. Wywołują go zrytmizowane przebiegi fałdów szat Marii, z boków jej postaci efektownie meandrujące, na jej osi zaś układające się w paralelne układy - górą niemal półkoliste, ku dołowi stopniowo się zaostrzające. Rytmizacji uległy także postacie matki i syna. Odchyleniu od siebie ich ciał, odpowiadają skłony ku sobie głów umieszczonych na tej samej wysokości.

Znaczny udział w dekoracyjnym efekcie rzeźby ma też polichromia (zrekonstruowana w latach 1942-1943 na podstawie pozostałości pierwotnej, pokrytej od XVI stulecia aż trzema kolejnymi warstwami). Dominuje w niej złoto płaszcza, chusty, korony Marii a także włosów jej oraz Chrystusa, na tle których, niczym klejnoty, odcinają się brzoskwiniowe karnacje matki i syna, wzmocnione przez akcenty czerwieni (szata spodnia Matki Bożej) oraz zieleni (wieloboczny niski cokół).

Krakowska figura uważana jest za jeden z najwybitniejszych przykładów tzw. stylu pięknego w obrębie gotyku międzynarodowego około roku 1400. Wtedy to w wielu ośrodkach Europy łacińskiej równocześnie funkcjonowały centra artystyczne o wspólnym wyrazie formalnym. Wśród nich jedno z naczelnych miejsc zajęły Czechy, a zwłaszcza Praga - podówczas także stolica Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Tam wykształcił się nurt w sztuce przedstawieniowej, który akcentował piękno wyrażające się idealizacją fizjonomii i sylwetki ludzkiej postaci, obfitością bogato fałdowanych szat o miękko przebiegających draperiach i często o kaligraficznym, meandrującym dukcie, wreszcie liryzmem nastroju przedstawień bez względu na ich temat.

Synonimem "stylu pięknego" stały się tzw. Piękne Madonny - kamienne figury ukazujące stojącą Marię trzymającą na ramieniu Dzieciątko. Znane z kilkudziesięciu przykładów z terytorium dawnego Królestwa Czech i Węgier, a także krajów austriackich i Państwa Zakonnego w Prusach, do dziś budzą spory badaczy w kwestiach ich genezy artystycznej i czasu powstania. Najczęściej uważa się, iż fenomen Pięknych Madonn narodził się w Pradze Wacława IV w ostatnim dwudziestoleciu XIV wieku i trwał najpóźniej do ok. 1410 roku.

Upatruje się w tych figurach "łabędziego śpiewu" rzeźbiarzy zatrudnionych w strzechach budowlanych - wędrownych warsztatach realizujących wielkie budowle, głównie z kamienia, o sakralnym przeznaczeniu. Miejsce strzech w ostatnim stuleciu średniowiecza zaczęły zajmować warsztaty związane z środowiskiem miejskim w sposób trwały, na których czele stali mistrzowie należący do cechów rzemieślniczych. Tej zmianie trybu pracy miała też towarzyszyć zmiana preferowanego tworzywa dla rzeźby - kamień ustąpił drewnu. I właśnie w drewnie powstały, niepomiernie liczniejsze, transpozycje Pięknych Madonn. Badacze widzą w nich odwrót od przestrzenności kamiennych pierwowzorów i zwrot ku płaszczyznowości, zastępującej wolumen formami "suchymi", linearnymi, za pomocą iluzyjnych trików - zapożyczonych z malarstwa - sugerujących większą od rzeczywistej trójwymiarowość. Tak więc drewniane Piękne Madonny wydają się wielu historykom młodszymi kuzynkami kamiennych: zwykle datowane są one też na pierwszą tercję XV stulecia.

W takim też kontekście postrzegana jest Madonna z Krużlowej, jednak badacze podkreślają nie tylko wysoką klasę opracowania drewnianego tworzywa, ale też indywidualną interpretację wspomnianych pierwowzorów. W harmonijny sposób stopiły się krakowskiej figurze uroda i liryzm kamiennych Pięknych Madonn (wśród których nie odnaleziono bezpośredniej analogii) z cechami lokalnej, małopolskiej rzeźby XIV stulecia. Do tych ostatnich zalicza się "suchy" linearyzm duktu fałd oraz reprezentacyjność ujęcia Marii i Chrystusa - bardziej zwróconych ku wiernemu, niż ku sobie.

Wartości te chyba doceniono w momencie powstania figury z Krużlowej, bowiem oddziałała ona na sztukę Małopolski 1. połowy XV wieku. Jej niepośledniego talentu twórca, który nadal pozostaje anonimowy, działał zapewne w Krakowie. Miasto to, stolica potężniejącego państwa Jagiellonów, było około 1400 roku ważnym centrum rzemiosł artystycznych w Środkowej Europie, zdecydowanie dominującym w Królestwie Polskim.

Figura trafiła do krakowskiego muzeum w 1899 roku z Krużlowej, niewielkiej miejscowości na Sądecczyźnie. Długo sądzono, iż tak wysokiej klasy rzeźba nie mogła być przeznaczona dla prowincjonalnego kościoła, i że raczej dostała się tam z któregoś z krakowskich bądź nowosądeckich kościołów. Nowsze badania jednak przekonująco dowodzą, iż nie tylko dzieje parafii w Krużlowej sięgają co najmniej 150 lat wstecz niż początek XVI wieku (jak niegdyś uważano), lecz nadto była ona siedzibą prestiżowego bractwa kapłanów. Założono je na obszarze, który w XV stuleciu leżał na pograniczu z ruskim i prawosławnym żywiołem, i był podówczas przedmiotem intensywnej misyjnej akcji kościoła rzymskiego. Istotną rolę w tych działaniach mogła spełniać owa konfraternia, a w jej duchowym życiu niewątpliwie ważną funkcję pełniło brackie kultowe przedstawienie - najprawdopodobniej maryjne.

Przekonująca jest więc teza, iż figura z Krużlowej powstała dla tej miejscowości jako rzeźba bracka, zapewne - na co wskazuje wydrążenie jej odwrocia i uderzająca "płytkość" reliefu (tylko 18 cm) względem jego wysokości (118 cm) - wypełniająca część środkową korpusu niedużej nastawy ołtarzowej. Jest prawdopodobne, iż było to retabulum, w którym dużą postać Marii otaczały z boków cztery mniejsze przedstawienia świętych dziewic, wśród nich zapewne Barbara i Katarzyna Aleksandryjska.

Autor: Paweł Freus, październik 2010.

Oceń:
(160 głosów)