Eustachy Rylski, "Na Grobli"


Eustachy Rylski, Na GrobliEustachy Rylski już nieraz w swej twórczości podejmował wątki związane z Jarosławem Iwaszkiewiczem, m.in. w sztuce "Chłodna jesień". Do autora "Sławy i chwały" wraca również w "Na Grobli".

Jest jesień 1980, w Polsce wrze. Sławnego pisarza i pupila reżimu, Aleksandra Sewerynowicza (przywodzącego na myśl Iwaszkiewicza - Rylski przyznał w wywiadzie, że pierwowzorami tej postaci byli również Andrzejewski, Czeszko, Breza i on sam), dochodzi informacja, że otrzyma wymarzoną Nagrodę Nobla, gdy odrzuci właśnie mu przyznaną nagrodę radziecką.

Sewerynowicz odrzuca ją, nie wiedząc, że stał się ofiarą intrygi. Kto i za co postanowił się na nim okrutnie zemścić?

"Na Grobli" to opowieść o pisarzu zaplątanym w Historię, egoiście i egotyście, dla którego najważniejsze są kariera i sława. Także opowieść o Polakach sprzed trzydziestu lat i z początku przemian ustrojowych, ale pośrednio i o współczesnych Polakach. Wreszcie - opowieść o literaturze i jej roli w społeczeństwie, jeśli w ogóle jeszcze jakakolwiek rolę odgrywa.

Powieść jest przetworzeniem na język prozy, dramatu "Chłodna jesień" napisanego przez Rylskiego w 1990 roku.. Bohaterem tamtej sztuki był pisarz, Aleksander Rohatyński, obchodzący właśnie siedemdziesiąte urodziny. W tym dniu odwiedza go córka, z zewsząd płyną życzenia i gratulacje. Pojawiają się także bardzo atrakcyjne obietnice - Nagrody Nobla z Zachodu i nagrody Fiedina ze Wschodu. W spektaklu wyreżyserowanym w Teatrze TV przez Janusza Zaorskiego główną rolę zagrał Gustaw Holoubek, który wykreował postać bardzo przypominającą Jarosława Iwaszkiewicza - wrażenie to wzmocniła jeszcze sceneria widowiska, którą był dworek w Stawisku.

Jednocześnie z książką powieść ukazała się w postaci audiobooka. Czyta Leszek Teleszyński.

Fragment powieści:

"Byłem kontent.
Wszelka moc rozstępowała się przede mną. Żadnego oporu, sama uległość. Imperium w szczycie swoich możliwości tylko wyostrzało moje oczekiwania. Wrażenie impetu jak by to była młodość. Pora dnia jaką wyróżniam - godzina do południa.
Niczym nieusprawiedliwione, więc tym rozkoszniejsze, poczucie przewagi, jak to się dzieje, gdy niezawodzące nas zdrowie wyłącza wyobraźnię, która mężczyzn mego pokroju rujnuje nieodwracalnie.
Na zewnątrz wata w kolorze ołowiu i żadnego horyzontu.
Tak może wyglądać przygnębiająca nieskończoność, lecz we mnie nieposkromiony apetyt na przygodę.
Lubię ten kontrast.
Lubię swój apetyt i swoją pychę, bo bronią mnie przed powściągliwością, która jest zaletą tylko w oczach innych.
(...)
Wieczorna listopadowa Moskwa była przejmująco zimna i bezludna, choć rozjarzona światłem, jakie płoszy raczej niż przyciąga.
To nie były jasności Rzymu, Paryża czy nawet Kopenhagi. To była jasność placu apelowego w obozowej zonie.
Zawsze mi opowiadano - Moskwa to tłum, a ja widziałem pustkę miasta przygotowanego na ludzki zgiełk i potrafiącego sobie z nim radzić, ale, póki co, wymiecionego z jakiejkolwiek bezużyteczności.
I ani w niej monarszego wieńca na czole groźnego władcy, jak się upierał poeta myślałem, moszcząc się na tylnej kanapie innej wołgi niż ta, którą przyjechałem z Wnukowa, jakiejś steranej, nieświeżej, upstrzonej petami, zapuszczonej dymem marnych papierosów - ani w niej gogolowskiej poczciwości miasta, które piecze bliny, spogląda z daleka i nie wstając z fotela, słucha opowieści o tym, co dzieje się w świecie.
Z 'Metropolu' do Muzeum Rewolucji, jak na Moskwę, niedaleko. W kwadrans byliśmy na miejscu.
Pałacyk - marzenie, kiedyś własność Rostowych... Razumowskich? Pewien jesteś, Walter. Niech ci będzie. Czy to nie Tołstoj wspominał o nim w 'Annie Kareninie'? Otóż to, Walter. I Gribojedow, mówisz... Tak czy owak, w środku było ciepło, zapach pielmieni, szaszłyków i biełomorów.
Stoły w podkowę, w dwóch sąsiadujących ze sobą salach, wśród budionnówek, żołnierskich szyneli, mauzerów z bagnetami na sztorc, skórzanych kurtek czekistów, naganów, korespondencji Urickiego z Dzierżyńskim i obrazów z Czapajewem.
Wszystko malownicze i dosłowne."


Źródło: nota wydawcy, www.salonkulturalny.pl, www.wszczecinie.pl

 

Książka została nomi nominowana do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus 2011.

Eustachy Rylski (ur. 1944) - prozaik, autor sztuk teatralnych i scenariuszy filmowych., debiutował dyptykiem powieściowym "Stankiewicz. Powrót" (1984), laureat Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza za powieść "Człowiek w cieniu" (w roku 2005), nominowany do Śląskiego Wawrzynu Literackiego i Nagrody Literackiej Nike za "Warunek" (w roku 2006).
 

  • Eustachy Rylski,
    "Na Grobli"
    Wydawnictwo Świat Książki, październik 2010
    130 x 215, 192 ss., twarda oprawa
    ISBN: 978-83-247-2115-3

 

 

 

Oceń:
(73 głosy)